
No właśnie. Bo nie wiem, czy to plama. Nikt tego nie widział. No dobra, w domu wiedzieli.
Ale od początku.
Miałem telefon od klienta i uzgodliśmy wstępnie temat interesu oraz czas spotkania. Spotkanie miało być w następny dzień w pewnej skromnej knajpce. Od rana zacieralem ręce, b o szykowal się niezły kesz do zgarnięcia. Rodzina również pobudzona, dobre śniadanie dostałem, koszulę mi wyprasowała żona, dziecko było cicho, więc spoczko.
Na spotkaniu zjawiłem się kwadrans przed czasem. Siadam, zamawiam jakąś kawkę i czekam. Minał ten kwadrans, minął następny. I tak mnie coś tknęło nagle.
Zacząłem się zastanawiać, przypominać całą rozmowę... po czym podniosłem się, zapłacilem rachunek i wróciłem do domu.
W domu nie musiałem nic mówić, bo po mojej minie wiedzieli, że nici z całego przedsięwzięcia. A mnie się głupio było mówić, że to wszystko po prostu się przyśniło...





lol
xD
takiej akcji tO ja ni mialm ;P

















| 10% | (6) | dużo jem | |
| 12% | (7) | śpię | |
| 24% | (14) | piję, palę albo odurzam się w inny sposób | |
| 7% | (4) | wyżywam się na słabszych, np. na zwierzętach albo rodzeństwu | |
| 28% | (16) | robię wszystko, by się ich pozbyć i wrócił mi humor | |
| 9% | (5) | uciekam od ludzi | |
| 10% | (6) | żadna odpowiedź nie pasuje do mnie |
| 68% | (15) | no ja nie wiem, kogo wolisz | |
| 32% | (7) | więc se sam wymyśl |































