
Co za kretyni zrywaja asfalt z glownej ulicy w grudniu?
nie dosyc, ze jedna z najbardziej ruchliwych ulic w miescie remontuja juz dluuugo(zdaje mi sie, ze w zeszlym roku zaczeli ten remont) i to na calej dlugosci, wiec wszedzie objazdy i korki, to teraz z odcinka kilkuset metrow zerwano asfalt i wprowadzono ruch wahadlowy. w korku czeka sie w godzinach szczytu jakies 30min, albo i dluzej...
do tego autobusy jezdza sobie jak chca, niektore poprostu nie przyjezdzaja w ogole.
wczoraj wracalam do domu ok 2h(zwykle zajmuje to jakies 40-50min).
a w piatek ma snieg spasc. czyzby mial kurna zaskoczyc drogowcow? i co beda czekac z wylaniem asfaltu na tym odcinku do wiosny? bo watpie, zeby sie wyrobili... a koniec remontu byl planowany na 30 listopada... ciekawe w ktorym roku to wyjdzie...;/





















































